Zmowa bankierów i polityków.


STOP LICHWIE!




Zakładamy, że nie masz na chleb i pożyczasz 2 zł pod zastaw czegoś cennego.
Kupujesz chleb, oddajesz później bankowi te 2 zł i następne 2 zł jako odsetki.
Bierzesz kredyt na dom oddajesz bankowi drugi dom w postaci odsetek.
Tak to w skrócie wygląda...

Koszt kredytu składa się z jednorazowej prowizji, WIBOR i MARŻY. Bank prywatny nie posiada swoich pieniędzy na kredyty hipoteczne. Kowalskiemu daje kredyt pożyczając pieniądze z banku centralnego (np.NBP) i nakłada MARŻĘ! Ta marża to sedno sprawy bo na niej zarabia bank prywatny drugie tyle co pożycza. Gdyby Kowalski mógł wziąć kredyt bezpośrednio np. w NBP bez marży to by płacił O POŁOWĘ NIŻSZĄ RATĘ. Płacił by tylko ew. WIBOR. 

Szersze omówienie zagadnienia:

Banki centralne (NBP, EBC) pożyczają bankom prywatnym pieniądze na kredyty hipoteczne (bezpieczne, bo pod zastaw nieruchomości) dla ludzi. Banki prywatne biorą za to kolosalne marże, np. dla euro ok. 2,8% ROCZNIE!

Kupujesz mieszkanie, dom, działkę na kredyt?
Musisz dać "działkę" bankierom!
Kredyt 300 000 zł. dajesz bankom minimum 190 000 zł!(policz w euro -bardzo mała inflacja).
Za 300 tys. zł kredytu płacisz 6-8 tys. zł samych odsetek rocznie
Dlaczego tak dużo?
Dlaczego te pieniądze nie zostaną u kredytobiorcy Kowalskiego?
Dlaczego rząd nie daje ludziom kredytów z mniejszą marżą?
Dlaczego ew. nie zarabia Skarb Państwa?
Bo co, nie umieją zarządzać? Nie opłaca im się?

Dlaczego banki państwowe nie zmniejszą marż na kredyty i nie dają ludziom kredytów z marżą 0,2% rocznie? 
(Tak żeby banki państwowe nie przynosiły strat.)
Przecież odsetki zamiast w zagranicznych bankach prywatnych zostawały by u ludzi.

Jeśli Kowalskiemu zostanie marża w kieszeni (4-6 tys.) rocznie to kupi za to nowe buty. Zarobi szewc. Nowe spodnie. Zarobi krawiec... itd... Spadnie bezrobocie??? 

Drogie kredyty i zadłużenie jest po to, żebyśmy pracowali na odsetki zamiast się bogacić i mieli jak najmniejsza siłę nabywczą. Konieczna jest zmiana ustawy o NBP, albo przynajmniej odsunięcie tych ludzi, którzy teraz rządzą krajem od władzy. Wtedy pro-społeczny rząd dawał by obywatelom i przedsiębiorcom tańsze kredyty, co by spowodowało wzrost konsumpcji-produkcji-spadek bezrobocia-wzrost wynagrodzeń-wzrost konsumpcji-produkcji itd.- samonapędzający się mechanizm rynkowy.


Koszt kredytu hipotecznego składa się z: 1.prowizji, 2.EURIBOR (dla waluty Euro) oraz 3.marży.
1.Prowizja ok.- za załatwienie formalności, wprowadzenie do systemu, biurokrację itp. -OK.

2.EURIBOR (ang. Euro Interbank Offered Rate) - stopa procentowa kredytów w strefie euro oferowanych przez jeden bank innemu bankowi. Jest to średnie notowanie z 57 największych banków strefy euro - ustalane przez FBE - Federation Bancaire de L'Union Europeenne w Brukseli. Obecnie ok. 0,28%!!!

3.Marża - wiadomo, ale napiszę: roczny zysk banku za pośrednictwo, za to, że bank prywatny pożyczył pieniądze w banku centralnym i przekazał je Kowalskiemu w postaci kredytu hipotecznego. Obecne marże w Polsce są np. tu :(link- zobaczcie dla euro!) obecnie ok 2,85% !!!
Zyski banku rocznie:
za 100 tys. zł kredytu 2850 zł samych odsetek rocznie...
za 200 tys. zł kredytu 5700 zł samych odsetek rocznie...
za 300 tys. zł kredytu 8550 zł samych odsetek rocznie...


Kogo na to stać?

PYTANIA:

1.GDZIE SIĘ PODZIAŁA KONKURENCJA?
2.Dlaczego rząd mając jeszcze jakieś banki, nie daje ludziom tańszych kredytów, żeby budowali domy, fabryki, cukrownie itd lub refinansowali zaciągnięte drogie kredyty z marżą np. 0,2% ? (Tak żeby banki nie przynosiły strat - niewielki zysk.)
To by napędzało ruch w budownictwie i zmniejszało bezrobocie oraz podniosło konsumpcję.. Dlaczego?
3. Po co rządowym bankom mizerne zyski (bo takich kredytów prawie nikt nie bierze), skoro można ożywić gospodarkę tanimi kredytami i mieć dochody z podatków i VAT???
Dlaczego?Dlaczego?...

ZMOWA?
Postulat:

1.Banki rządowe powinny dawać swoim obywatelom tanie kredyty hipoteczne. 
2. ZAKAZ LICHWY powyżej poziom inflacji. Żeby LUDZIOM ŻYŁO SIĘ LEPIEJ!, a nie właścicielom instytucji finansowych. Zwykłym ludziom zostawało by wtedy więcej pieniędzy w kieszeniach, mogli by te pieniądze przeznaczyć na zakupy, wzrosła by konsumpcja i jednocześnie spadło bezrobocie...

Komu takie rozwiązanie przeszkadza?


Skopiowane ze strony głównej:


Odpowiedzcie sobie na takie pytanie:
Dlaczego wszystkie dotychczasowe rządy, mając swoje (jeszcze państwowe) banki, nie dają Wam obywatelom (którzy ich wybieracie i utrzymujecie), tanich (z minimalną marżą w tym walutowych) kredytów hipotecznych na budowę lub zakup domów?
 Wiedząc że:
1. 23% takiego kredytu trafi w postaci VAT do kasy państwa (od 100 tys. 23 tys!).
2. Podatki zapłacą przedsiębiorcy wytwarzający materiały budowlane.
3. Podatki zapłacą przedsiębiorcy sprzedający materiały budowlane.
4.Ludzie zaczną znowu brać kredyty, budować i remontować - spadnie bezrobocie.
5.Podatki zapłacą bezrobotni, którzy znajdą zatrudnienie w budownictwie.
6.Część osób zrefinansuje obecny drogi kredyt hipoteczny tańszym kredytem i zostanie im więcej pieniędzy, które wprowadzą w gospodarkę jako konsumenci.
7.Zyski sektora bankowego w Polsce w 2011 roku wyniosły ok. 16 mld. zł, z czego ogromna ich większość została wytransferowana za granicę.
8.Kredytobiorcy co roku płacą (najczęściej zagranicznym) bankom ok. 2% odsetek od kredytu hipotecznego w postaci marży (ok. 2 tys. zł samych odsetek od 100 tys. zł kredytu - 6 tys. zł od 300 tys. - 500-800 zł/mies. - zwykły haracz...).
9.Wiele rodzin uzyskało by dzięki tańszym kredytom w ogóle zdolność kredytową i dzięki temu mogli by kupić mieszkanie/wybudować dom...
10. Wiele małżeństw zdecydowały by się na powiększenie rodziny mając mniejsze obciążenia kredytowe.
11.Są to pewne, zdrowe kredyty bez ryzyka, jeśli maksymalna kwota kredytu nie przekroczy 80 do 100% wartości nieruchomości (żeby nie było tak jak w USA- kredyty nawet na 140% wartości nieruchomości).
 CDN...

Odpowiedź nasuwa się sama...
Politycy i bankierzy muszą mieć jakieś układy...

A  my:





Wiele wyjaśniający film:



Drugi: Tajemnica Państwowa - Ratowanie Banków (Lektor PL)

Ważny link:
Kartel Rezerwy Federalnej: Osiem rodzin.




ZAKAZ LICHWY
DA SIĘ (linki):
bardziej radykalne wygoglujcie sobie sami..

1 komentarz: